Zapraszam na swojego nowego bloga, gdzie znajdziecie recenzję aplikacji Fitnoteq: SlimSizeMe.pl
Suwaczek

sobota, 29 listopada 2014
wtorek, 25 listopada 2014
DZIEŃ 42 – SURÓWKA Z MARCHWI I MANGO
Jestem miłośniczką wszelkich restauracji oraz barów wegetariańskich, w których mogę poznać nowe smaki. Uprzedzę pytania, nie jestem wegetarianką w życiu codziennym, chodź mięso nie jest dla mnie niezbędne do życia. W jednym z takich miejsc podają przepyszne surówki, które przypominają mi te przygotowywane przez moją mamę, ale nieco wzbogacone nowymi składnikami. Na co dzień ich nie mam, więc kombinuje w domu.
Ostatnio podczas takich eksperymentów wyszło mi coś przepysznego czym się chcę z wami podzielić.
![]() |
Źródło: Slimsizeme.pl |
czwartek, 20 listopada 2014
DZIEŃ 37 – MOJA OCENA PLANU DIETY I TRENINGU Z PORTALU POTRENINGU.PL
Ostatnio zastanawiałam się o czym mogę jeszcze pisać, aby mój blog był nieco inny,ale też był jeszcze bardziej mój. Moje wykształcenie oraz praca jest mocno związana z informatyką oraz internetem, od zawsze też uwielbiałam testować i sprawdzać różne portale oraz aplikacje, które miały mi pomóc schudnąć lub zdrowo żyć. Stąd pomysł, aby napisać parę – paręnaście wpisów o tym jak nowe technologie pomagają nam w sportowym, zdrowym życiu.

Jest to pierwszy wpis zaczynający serię o FIT Nowych Technologiach. W związku z tym, że od jakiegoś czasu chodzę na siłownie i nie raz kusiły mnie reklamy diety oraz trening z platformy PoTreningu.pl . Zdecydowałam się dla Was go przetestować!
Cały wpis znajduje się na moim nowym blogu: SlimSizeMe.pl
poniedziałek, 17 listopada 2014
DZIEŃ 34 – FIT & SPORT SHOW – RELACJA Z WYDARZENIA
W ten weekend w Warszawie odbywały się Fit & Sport Show – targi dla aktywnych, na których oczywiście nie mogło mnie zabraknąć. Aby wykorzystać ten czas w pełni zdecydowałam się zapisać na maraton Zumby, ponieważ dawno sobie nie potańczyłam, a poza tym nigdy nie brałam udziału w 2 godzinnych zajęciach fitness (chociaż o tym marzyłam). Dodatkowo namówiłam siostrę, aby wybrała się ze mną!
Cały artykuł znajdziecie tu: SlimSizeMe.pl
piątek, 14 listopada 2014
Dzień 31 - Już miesiąc z Wami!
To już miesiąc odkąd założyłam tego bloga. Miesiąc kiedy pilnuje tego co jem, ćwiczę minimum 3 razy w tygodniu,a dodatkowo wiele też czytam o zdrowym odżywianiu. W moim życiu już widzę zmiany, ale marzy mi się, aby było jeszcze lepiej!
Na początku chcę Wam podziękować za motywacje i miłe komentarze. Jesteście moją motywacją i uwielbiam czytać Wasze wpisy.
Więcej na: slimsizeme.pl
środa, 12 listopada 2014
DZIEŃ 29 – DLACZEGO NIE MAMY DOŚĆ SŁODKIEGO
Niedawno skusiłam się na zakup książki „Zdrowie zaczyna się od jedzenia” i od razu wzięłam się za czytanie. Już przy 3 rozdziale natchnęłam się na informację na temat tego, dlaczego uwielbiamy jeść słodycze i bez problemu możemy zjeść paczkę i chcieć więcej.
Resztę wpisu znajdziecie na moim nowym blogu: SlimSizeMe.pl
piątek, 7 listopada 2014
PODSUMOWANIE 4 TYGODNI!
Już blisko 4 tygodnie zmieniam nawyki żywieniowe oraz tryb życia na zdrowszy. Idzie mi coraz lepiej, chociaż nie obyło się bez małych i dużych potknięć. W końcu zdecydowałam się na nie łączenie węglowodanów i białek w jednym posiłku, aby przyspieszyć trawienie. Moja zmiana odżywiania odbywa się bez liczenia kalorii, bez ograniczania rzeczy, które lubię.
Więcej przeczytacie na: slimsizeme.pl
środa, 5 listopada 2014
DZIEŃ 22 – LIEBSTER AWARD
Jest mi ogromnie miło i dziękuje Piotrowi z Apetyt na Sport za nominację do Liebster Award. Poniżej odpowiedzi na pytania. Zapraszam do czytania!
Zasady:
1. odpowiadam na 11 zadanych mi pytań oraz
2. nominuję 11 Blogerów, którym zadaję 11 pytań, które sama wymyśliłam.
1. odpowiadam na 11 zadanych mi pytań oraz
2. nominuję 11 Blogerów, którym zadaję 11 pytań, które sama wymyśliłam.
Nominacje oraz pytania znajdziecie na moim nowym blogu: SlimSizeMe.pl
poniedziałek, 3 listopada 2014
DZIEŃ 20 – DLACZEGO NIE LUBIĘ WEEKENDÓW
Weekend to według mnie najgorszy czas dla diety, ponieważ przeważnie siedzimy w domu, łatwiej jest o myśli typu – nudzę się, a więc coś zjem. W dni wolne często też gościmy u rodziny na ‚obiadkach’, gdzie stół ugina się od jedzenia. Ile razy oprzemy się pokusie, zanim nie popłyniemy na całego i nie zniweczymy naszych starań? A może wam się to nie zdarza albo macie jakieś sprawdzone sposoby?
Reszta wpisu dostępna na nowym blogu: http://slimsizeme.pl/
Reszta wpisu dostępna na nowym blogu: http://slimsizeme.pl/

Subskrybuj:
Posty (Atom)