Na wstępie chciałam gorąco podziękować, za wasze wskazówki i porady na temat odżywiania. Część niebawem wprowadzę do życia. Co prawda w diety bez węglowodanów nie wierzę (byłam parę razy i nie służyły mi), jednak postaram się ograniczać bardziej spożycie białego pieczywa, ziemniaków czy białego ryżu (Słodkie płatki do mleka trafiły do kosza :) ). Wiem, że w moim menu jest mało świeżych warzyw. Jednak od jakiś 2 lat mam zespół jelita wrażliwego i niestety zjedzenie dużej ilości surowizny kończy się niestety bólami brzucha, wzdęciami i mniej przyjemniejszymi przypadłościami. Jednak się nie poddaje i do menu dodaje świeże warzywa.
Mniejsza jednak o to. Dziś się ważyłam i zaliczyłam spadek!!! Wiem, że w większości to woda, ale radość jest niesamowita!
Waga: 86,9 kg (- 2,1 kg)
Biust: 105 cm (0 cm)
Talia: 85 cm (-3,5 cm)
Biodra: 113,5 cm (-0,5 cm)
Udo: 67 cm (brak danych)
Byłam również z Mimim w Ikei wybieraliśmy kolor szafek do naszej kuchni oraz rozglądaliśmy się za czymś do spania. Ja upieram się przy wygodnym narożniku, ale kto wie co się zmieści do naszego małego M1 ;).
Jadłospis na dziś:
Śniadanie (5:30):
pół szklanki musli granola 179 kcal
pół szklanki mleka 1,5% 54 kcal
II Śniadanie (9:30):
150 g jogurtu ze zbożem 158 kcal
kawa z mlekiem 29 kcal
Lunch (12:30):
kawałek ryby 193 kcal
mini grahamka 76 kcal
1 łyżka ketchupu 16 kcal
2 małosolne ogórki 22 kcal
pół pomidora 13 kcal
Obiadokolacja w Ikei (17:00)
Dorsz gotowany 161 kcal
frytki 331 kcal
gotowana marchew 34 kcal
surówka z marchwi ok. 50 kcal
250 ml napoju aloesowego 95 kcal
Deser (20:00)
mojej produkcji lody ok. 110 kcal
(kawałki banana, 75 g serka danio, pół łyżki kakao, mleko)
W sumie: 1521 kcal
Trening:
Bieganie po Ikei w poszukiwaniu potrzebnych rzeczy :)
Motywtor na dziś:


