Suwaczek

Twój Strażnik wagi
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ważenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ważenie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 lutego 2014

Dzień 9: Małe sukcesy!

Wybaczcie, że chwilę nie pisałam, ale tak jakoś od niedzieli zaczęło mi się urwanie głowy. Wczoraj była kumulacja wszystkiego, a dziś liczę, że powoli będzie się uspokajać. Z dietą u mnie dobrze. W niedzielę przekroczyłam swój limit o ponad 100 kcal, ale nie jest to dla mnie wielka tragedia.
Z braku czasu dopiero dziś znajdę czas na bieganie (Nareszcie!). Wczoraj już mnie nosiło, ale nie wiele już mogłam zrobić jak w domu byłam po 20. Ugotowałam tylko warzywa na dziś do pracy.

Już niebawem mam w planach wznowienie cyklu lunch boksów. Ponieważ cały czas gotuje i staram się, aby jednak jeść coś ciepłego w pracy. Pamiętajcie dziewczyny, ciepłe posiłki są bardzo ważne, a i skutecznie zniechęcają do zamawiania jedzenia. W końcu przecież w lodówce czeka na ciebie twoje ulubione danie ;).

W poniedziałek po tygodniu odchudzania stanęłam na wagę i jest -1,7 kg! Och, żeby tak dalej odchudzanie leciało jak w pierwszym tygodniu :D. Jeszcze troszkę ponad 5 kg i zobaczę 7 z przodu. Trzymajcie kciuki ;).

Jadłospis na ostatnie dni:

Dzień 6 [22-02-2014]
Śniadanie (9:00):
* 2 kromki chleba 140 kcal
* mały oscypek 116 kcal
* 50 g twarogu 0% 57 kcal
* łyżeczka miodu 39 kcal
* ogórek kiszony 6 kcal
* latte 60 kcal

II śniadanie (12:00):
* banan 114 kcal
* 2 marchewki 24 kcal
* cappuccino 50 kcal

Obiad (15:00):
* jajko sadzone 244 kcal
* ziemniaki 130 kcal
* sałata 53 kcal

Kolacja(19:00):
* serek homo 200 kcal
* twaróg 190 kcal
* chleb 150 kcal
* dżem truskawkowy

W sumie: 1573 kcal

Dzień 7 [23-02-2014]
Śniadanie (9:00):
* 2 kromki chleba 120 kcal
* 125 g twarogu półtłustego 166 kcal
* dżem truskawkowy (2 łyżeczki) 60 kcal
* latte 60 kcal

II śniadanie (11:00):
* galaretka z truskawkami i malinami 85 kcal
* jabłko 36 kcal

Obiad (13:00):
* jajko sadzone 127 kcal
* ziemniaki 180 kcal
* mizeria na jogurcie 80 kcal
* 2 ogórki kiszone 6 kcal

Przekąska (16:00):
* serek homogenizowany 200 kcal
* chrupaki 60 kcal
* marchew 20 kcal
* latte 80 kcal

Kolacja(19:00):
* 2 naleśniki 222 kcal
* twaróg 133 kcal
* jogurt grecki 30 kcal
* cukier waniliowy 4 kcal
* konfitura malinowa 56 kcal

W sumie: 1685 kcal

Dzień 8 [24-02-2014]
Śniadanie (5:10):
* mleczny start 233 kcal
[233]

II śniadanie (11:00):
* marchewki 61 kcal
* jogurt jagodowy 164 kcal
[245]

Obiad (13:00):
* 3 naleśniki 333 kcal
* twaróg 82 kcal
* konfitura malinowa 100 kcal
[515/933]

Przekąska (16:00):
* 2 x jabłko 72 kcal
* latte 80kcal
[152]

Kolacja(19:00):
* bagietka na zakwasie 200 kcal
* pasta wegetariańska 108 kcal
* 2 ogórki kiszone 12 kcal

W sumie: 1405 kcal
  

Motywacja na dziś:
Źródło: Klik!

czwartek, 25 lipca 2013

Dzień 79 - Mogę powiedzieć, że schudłam 10 kg

Z braku wagi w nowym domku ciężko mi zauważyć, czy chudnę czy nie. Po ubraniach coś tam widać, ale to za mało jak dla mnie. W związku z czym wczoraj po pracy wybrałam się do domu rodzinnego , aby sprawdzić czy coś mnie ubywa. Waga drgnęła tylko o jakieś 0,4 kg, ale nigdy w środku dnia się nie ważyłam.Obecnie ważę 79 kg! Czyli jest mnie 10 kg mniej! Ciesze się jak małe dziecko i oczywiście chcę więcej.

Słodyczom w tym tygodniu opieram się dzielnie. Nie uległam wczorajszym pokusą w postaci rolady z galaretką i bitą śmietaną oraz nie zjadłam snickersa, mimo, że Mimi wcinał swojego z wielkim apetytem. Jutro moje imieniny, to będzie chyba najtrudniejszy dzień w walce ze słodyczami. Mam nadzieje, że nikomu do głowy nie wpadnie, aby kupować jakieś ciasto. Trzymajcie za mnie kciuki ;)

Mam straszne problemy ze znalezieniem czasu na rower i ćwiczenia. We wtorek przyjechałam padnięta z pracy, normalnie do niczego się nie nadawałam. W środę byłam w domu rodzinnym, a jak wróciłam to się umyłam i poszłam spać. Dziś widzę się z koleżanką z liceum i na pewno nie będziemy razem ćwiczyć. Pozostaje weekend. Plany będą napięte! W piątek Ćwiczymy 1h, w sobotę jadę na wycieczkę rowerową do Modlina - oby była dobra pogoda, a w niedziele ćwiczę dalej. Kto wie może zrobię jeden z maratonów treningowych blogerek ;)! Muszę spalić jeszcze troszkę tłuszczyku przed końcem miesiąca.

Jadłospis:
Dzień 77

Śniadanie (5:30):
maliny 20 kcal
filiżanka muesili 165 kcal
jogurt naturalny 114 kcal

II Śniadanie (9:30):
jogurt light 90 kcal

Lunch(12:30):
twaróg 90 kcal
1/4 Awokado 58 kcal
2 łyżeczki dżemu truskawkowego 46 kcal
maliny 55 kcal
grahamka 160 kcal

Obiad (17:00)
spagetti 185 kcal
sos 100 kcal
cieciorka 108 kcal

Kolacja (20:00)
kajzerka 178 kcal
ser żółty 69 kcal
ketchup 14 kcal


W sumie: 1452 kcal
Dzień 78

Śniadanie (5:30):
pół szklanki mleka 1,5% 54 kcal
filiżanka muesili 165 kcal
łyżeczka cukru 20 kcal (czkawka :P )

II Śniadanie (10:00):
kawa 72 kcal
jogurt grecki z brzoskwinią 171 kcal

Lunch(12:30):
twaróg 90 kcal
1/4 Awokado 58 kcal
2 łyżeczki dżemu truskawkowego 46 kcal
grahamka 160 kcal
jabłko 36 kcal
2 morele 42 kcal
kawa 40 kcal

Obiad (17:00)
makaron 110 kcal
sos mięsny 42 kcal
sałatka 100 kcal

Kolacja (20:00)
20 g budyniu waniliowy (proszek) 118 kcal
szklanka mleka 108 kcal

W sumie: 1432 kcal
Trening:
Wtorek i Środa - nic
Dziś również nie poćwiczę, bo się spotykam z koleżanką.

Motywacja na dziś:
Źródło: KLIK!
Czy Wy również jecie na mniejszych talerzach? Ja osobiście tak robię, dzięki czemu jem mniej, a czuje się tak samo najedzona. 

wtorek, 16 lipca 2013

Posumowanie 10 tygodnia

Już 10 tydzień za mną. Czy to nie wspaniałe? Strasznie szybko to zleciało. W szczególności te 2 tygodnie urlopu. Udało się nawet zapomnieć o pracy.

W tym tygodniu spożywałam ok 1568 kcal dziennie. Jednak przez remont i przeprowadzkę niewiele miałam czasu na zwracanie uwagi co jem. Wiem, że to nie wygląda za dobre, ale niestety wszelkie zmiany w życiu niosą za sobą spore zamieszanie. Postaram się, aby ten tydzień był powrotem do zdrowych zasad żywienia.

(Kliknij w obrazek, aby powiększyć)
W czarnej ramce kaloryczność posiłków w tym tygodniu.
Na wstępie chcę dodać, że Lipiec jest miesiącem, gdzie mogę się skusić na małe co nieco.
Jednak, nie jestem zadowolona, że praktycznie w 8 na 16 dni uległam słodyczom.
Tydzień sportowo nie licząc sprzątania i noszenia mebli zaliczam do mniej udanych. Dlaczego? Biegałam tylko 2 razy, na rowerze jeździłam 3 razy w tym tygodniu (nie były to długie trasy). Zanotowałam też jeden dłuższy spacer. Na pewno na plus jest to, że w zasadzie mało co siedziałam. Szkoda tylko, że spalonych kalorii trochę mi mało.
(Kliknij w obrazek, aby powiększyć)
Spalone kalorie w tym tygodniu.
Założenia na ten tydzień:
* Trzymać się diety i dużo się ruszać,
* Starać się wprowadzać do diety jak najwięcej zdrowych potraw

Mam nadzieje, że będę miała czas pisać  więcej na blogu oraz komentować Wasze wpisy.

Pozdrawiam Ciepło :)

niedziela, 16 czerwca 2013

Podsumowanie 6 tygodnia

Kolejny tydzień za mną. Sama siebie zadziwiam. Ten tydzień zdecydowanie za mało obfitował w bieganie - jestem z tego powodu zła :(. Jednak liczba spalonych kalorii troszkę poprawia mi humor. Może jednak zacznę od początku.

Dieta utrzymana. Ze względu na większy wysiłek fizyczny, bywały dni, że jadłam w granicy 1800 kcal. Słodkiego oraz słonych przekąsek nie tknęłam. Niestety umoczyłam usta w szampanie - nie jestem z siebie dumna, ale głupio było nie wypić. Jednak na wszystkie pokusy jakie miałam to naprawdę jestem twarda. Także pozytywnie oceniam ten tydzień. Za jedzenie większej ilości warzyw wezmę się w lipcu, bo teraz nie mam do tego głowy.

Kaloryczność posiłków
16 dni bez słodyczy ;)

Treningowo miałam małą odmianę. Dużo fitnessu, mało biegania. W tym tygodniu wracam na właściwe tory :). Dużo biegania i może małe skakanie z Ewą. Kto wie, kto wie...
Moje bieganie. Kliknij, żeby powiększyć.

Liczba spalonych kcal. Ostatni słupek to ten tydzień. Kliknij, żeby powiększyć.
Najprzyjemniejsze na koniec: ważenie. Po 2 tygodniach odchudzania zanotowałam spadek -2,1 kg. Wszystko więc idzie zgodnie z planem. Coś tylko po centymetrze nie widać, ale może to chwilowe. Jestem bardzo szczęśliwa, bo może na wakacje pojadę już z wagą 79! Było by wspaniale.
Założenia na następny tydzień:
1. Więcej biegać, bo mam niedosyt (Wtorek, Czwartek, Sobota).
2. Zwracać uwagę na warzywa w diecie
3. Pić dużo wody
4. Znaleźć chwilę dla siebie
5. Pouczyć się do Egzaminów

niedziela, 2 czerwca 2013

Podsumowanie 4 tygodnia (ważenie)

To już prawie 4 tygodnie z Wami :) ! Dużo motywacji, dobrych porad i wsparcia... Dodatkowo to moje najdłuższe zdrowe odchudzanie! Nie osiągnęłabym tego bez Was i bez najbliższych: Mimiego i Mojej Mamy (stara się nie kupować słodkiego lub chowa je przede mną). Jeszcze raz OGROMNIE WSZYSTKIM DZIĘKUJE!

Dieta w tym tygodniu utrzymana w 100%. Od początku czerwca nie jem słodyczy, słonego oraz nie pije alkoholu (chociaż alkoholu nigdy nie piłam dużo). Śmieciowego jedzenia nie miałam od pamiętnej pizzy - zaparłam się! Jestem z siebie BARDZO zadowolona, ciesze się, że tak dobrze mi idzie. Troszkę gorzej z tym jedzeniem warzyw, ale pracuje nad tym.

Kaloryczność posiłków z ostatnich 4 tygodni
Czerwiec bez słodyczy!

W zeszłym podsumowaniu pisałam o tym, że mam mniej czasu na bieganie. W związku z czym pokonany przeze mnie dystans pozostawia wiele do życzenia. Może w tym tygodniu będzie lepiej, chodź nauki sporo więc różnie może być. Oby do Lipca!

W tym tygodniu przebiegłam ponad 14 km!

Spaliłam 2805 kcal. Całkiem ładny bilans.

No i przyszedł czas na ważenie się! Oczywiście, chciałabym szybciej, ale minus to minus. Chociaż chciał by człowiek szybciej ;).


Założenia na przyszły tydzień:
- bieganie minimum 3 razy w tygodniu (cały czas nauka)
- Co najmniej 3 posiłki z warzywami dziennie
- Oczywiście bez słodkiego, słonego i alkoholu
- Zero Fast Foodów

Wiem powtarzam się, ale niestety sesja trwa, więc puki co muszę się tym zadowolić.

2. a moment - Rozmyślałam nad tym tematem. Doszłam do wniosku, że moment dla siebie będzie najlepszym pomysłem ;). A więc oto zdjęcie:
Herbata z miętą, gazeta i cisza. Najwspanialszy moment dnia!
No to zaglądam do Was ;)!

środa, 22 maja 2013

Dzień 15 - Przebiegłam 5 km! Ważenie

Dziś świętuje przebiegnięcie 5 km! Pierwszy raz w życiu, udało mi się :). Nie powiem, że było łatwo, ale boskie uczucie! Czuje, że mogę więcej. Jestem silniejsza i to nie cieszy.

We wtorek się ważyłam, ale nie miałam czasu wstawić wyników na bloga. Dodaje więc dziś dane z poniedziałku.

Waga: 86,5 kg (-0,4 kg) - troszkę mnie to zdołowało
Biust: 106 cm (+1 cm)
Talia: 84 cm (-1 cm)
Biodra: 113,5 cm (0 cm)
Udo: 66 cm (-1 cm)


Waga mocno się nie ruszyła w przeciągu tygodnia, może to przez okres? Może kara za za duże kolacje w weekend? Ważne jednak, że minusy się pojawiły. Plus przy biuście może być związany ze zmianą stanika, więc jakoś się nie przejmuję.

Jadłospis na dziś:
Śniadanie (5:50):
kajzerka 178 kcal
60 g ser biały 60 kcal
łyżeczka miodu 39 kcal

II Śniadanie (9:30):
pomidor 26 kcal
kefir 0% truskawkowy 236 kcal
kawa z mlekiem 29 kcal

Lunch (12:30):
50g muesli 232 kcal
jogurt żurawinowy 208 kcal
kalarepa 48 kcal

Obiad (17:30)
250 g arbuza 90 kcal

Kolacja po treningu(19:45)
banan 114 kcal
4 pomidorki cherry 12 kcal
Budyń bez cukru 128 kcal

W sumie: 1526 kcal

Trening na dziś:
Przebiegnięte 5.87 km. Spalono: 668 kcal! (Bieganie spala sporo kalorii, ale ja spalam tak dużo ponieważ mam sporą nadwagę, żeby nie powiedzieć otyłość)

Motywacja na dziś:
Źródło: klik!
Kolejny udany dzień bez słodyczy oraz z warzywami 4 razy dziennie. Żołądek dalej się buntuje, ale chyba nieco mniej :). Jak wam minął środek tygodnia?

wtorek, 14 maja 2013

Dzień 7 - Ważenie i Ikea


Na wstępie chciałam gorąco podziękować, za wasze wskazówki i porady na temat odżywiania. Część niebawem wprowadzę do życia. Co prawda w diety bez węglowodanów nie wierzę (byłam parę razy i nie służyły mi), jednak postaram się ograniczać bardziej spożycie białego pieczywa, ziemniaków czy białego ryżu (Słodkie płatki do mleka trafiły do kosza :) ). Wiem, że w moim menu jest mało świeżych warzyw. Jednak od jakiś 2 lat mam zespół jelita wrażliwego i niestety zjedzenie dużej ilości surowizny kończy się niestety bólami brzucha, wzdęciami i mniej przyjemniejszymi przypadłościami.  Jednak się nie poddaje i do menu dodaje świeże warzywa.

Mniejsza jednak o to. Dziś się ważyłam i zaliczyłam spadek!!! Wiem, że w większości to woda, ale radość jest niesamowita!

Waga: 86,9 kg (- 2,1 kg)
Biust: 105 cm (0 cm)
Talia: 85 cm (-3,5 cm)
Biodra: 113,5 cm (-0,5 cm)
Udo: 67 cm (brak danych)

Byłam również z Mimim w Ikei wybieraliśmy kolor szafek do naszej kuchni oraz rozglądaliśmy się za czymś do spania. Ja upieram się przy wygodnym narożniku, ale kto wie co się zmieści do naszego małego M1 ;).




Jadłospis na dziś:

Śniadanie (5:30):
pół szklanki musli granola 179 kcal
pół szklanki mleka 1,5% 54 kcal

II Śniadanie (9:30):
150 g jogurtu ze zbożem 158 kcal
kawa z mlekiem 29 kcal

Lunch (12:30):
kawałek ryby 193 kcal
mini grahamka 76 kcal
1 łyżka ketchupu 16 kcal
2 małosolne ogórki 22 kcal
pół pomidora 13 kcal

Obiadokolacja w Ikei (17:00)
Dorsz gotowany 161 kcal
frytki 331 kcal
gotowana marchew 34 kcal
surówka z marchwi ok. 50 kcal
250 ml napoju aloesowego 95 kcal

Deser (20:00)
mojej produkcji lody ok. 110 kcal
(kawałki banana, 75 g serka danio, pół łyżki kakao, mleko)

W sumie: 1521 kcal

Trening:
Bieganie po Ikei w poszukiwaniu potrzebnych rzeczy :)

Motywtor na dziś: