Suwaczek

Twój Strażnik wagi

sobota, 11 maja 2013

Dzień 4 - Michał jest chory :(


Mój narzeczony najpewniej się przeziębił. Biedaczka męczy kaszel i katar. Cały dzień więc służę mu wsparciem, opiekuje się nim i zaganiam go do łóżka. Mój miły mimo że się źle czuje, nie może usiedzieć pod pierzyną. Dla mnie ten dzień był jednym wielkim lenistwem do którego ciężko się przyznać. Chociaż z drugiej strony, to po ciężkim tygodniu nie ma co sobie żałować. Po prostu ładuje akumulatorki na przyszły CIĘŻKI tydzień.

Jadłospis na dziś:
Śniadanie (7:30):
kromka chleba 86 kcal
oscypek 3 plastry 116 kcal
ser żółty 2 plastry 114 kcal
0,25 jajka 20 kcal
filiżanka kawy z mlekiem 15 kcal
pół ogórka kiszonego 3 kcal

II Śniadanie (11:00):
łyżeczka miodu 39 kcal
kromka chleba 86 kcal
dżem 76 kcal

Obiad (13:00):
4 ziemniaki 262 kcal
2 małe kawałki ryby 104 kcal
kapusta kiszona 30 kcal

Kolacja (18:40)
3 kromki chleba 225 kcal
125 g białego sera 166 kcal
2 łyżeczki miodu 78 kcal
kawa bananowa 210 kcal

W sumie: 1630 kcal

Treningi:
Błogie lenistwo.

Przez to siedzenie w domu chce mi się tak strasznie słodkiego, że ledwo żyję. Nie dałam się jednak ;). Oby wam też dziś wszystko szło dobrze :).


13 komentarzy:

  1. życzę zdrowka dla Twojego Lubego :) damy radę będzie 7 z przodu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O niczym innym ostatnio nie marzę :)

      Usuń
  2. zdrowka zycze:) jestem dumna z Ciebie ze odpuscilas slodycze;)

    moja rada: zamien zolty ser na bialy
    zrezygnuj z miodu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ser żółty jem bardzo rzadko, uwielbiam za to twaróg niestety z miodem :/. Ostatnio jednak coraz lepsze rzodkiewki, więc już niedługo wrócą do łask twarożki :)

      Usuń
  3. gratuluję silnej woli, super, oby tak dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzień leniwy, nawet podczas redukcji - wielce wskazany, dla psychiki i organizmu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. lenistwo jest potrzebne :) od czasu do czasu oczywiście:)

    OdpowiedzUsuń
  6. mam nadzieję, że twój mężczyzna szybko wyzdrowieje :)

    świetny bilans :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja nie potrafię liczyć kalorii:( a co do choroby twojego narzeczonego to musi mu szybko przejść, przecież ty chcesz ćwiczyć i schudnąć!!
    dasz radę, wierzę w ciebie i trzymam kciuki:)
    powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu jak nie potrafisz liczyć kalorii, to polecam ilewazy.pl tam obliczysz sobie ile co ma kalorii.

      Usuń
  8. gratuluję podjęcia walki o nową lepszą siebie (proste to nie jest i wymaga wielu wyrzeczeń o czym wie każda z nas) - będę głośno kibicować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odstawiłabym węglowodany (chleb, kawa bananowa - zabójstwo :P) całkowicie z kolacji. Ogółem jadłabym mniej węglowodanów a najlepiej odstawić chleb, ziemniaki, więcej świeżych warzyw :) To taka moja rada :)

    OdpowiedzUsuń