Suwaczek

Twój Strażnik wagi

poniedziałek, 3 marca 2014

Dzień 15: Fit zakupy

Hej! Witajcie w nowym miesiącu. Czas tak szybko mi leciał, że nie zdążyłam napisać podsumowania dwóch tygodni, ani planów na marzec. Oczywiście w najbliższej chwili to nadrobię. Tymczasem chce się Wam pochwalić moimi fit zakupami oraz tym co się działo w weekend.

Z racji tego, że potrzebowałam jakiejś lepszej koszulki do biegania niż to w czym przeważnie biegam, czyli stary t-T-shirt z logo mojego byłego liceum. Może pominę liczenie ile ten podkoszulek ma lat i podsumuje stwierdzeniem: Stara się robię.
W piątek wybrałam się z Mimim do Decathlonu i zaopatrzyłam w t-T-shirt, leginsy, spódniczkę do biegania, skarpetki oraz bandamkę. Nie kupowałam rzeczy drogich. Starałam się wybrać tani produkt o dobrej jakości.

Źródło: Anna-sie-odchudza
Na zdjęciach to co upolowałam. Posłużyłam się również zdjęciami ze sklepu :). Jedyny mój żal jest taki, że w decathlonie nie ma niebieskozielonych strojów do biegania dla kobiet. W związku z czym zdecydowałam się na róż. Zawsze to jakiś kobiecy akcent.
Jednak w przyszłości zamierzam polować na coś w przyjemniejszym dla mnie koloże. Większą część zakupów jest prezentem na urodziny (które już niebawem) od Mimiego. Dziękuje :)

Sobota zleciała mi na odwiedzinach u rodziców i oglądaniu sukienek z mamą. Zaś w niedziele postanowiłam wybrać się na dłuższy bieg. No i wyszło mi ładne 4,5 km! Już dawno tyle nie biegałam i to mnie uszczęśliwiło. Potem zakupy spożywcze ponieważ w piątek i w sobotę mało co byliśmy w domu i lodówka pusta. Na koniec dnia przyszło mi robić pizze. Narzeczony tak bardzo chciał, wręcz prosił, żeby mu ją zrobić. Wiem miękka jestem, ale nie miałam wyboru :).

W związku z tym, że wytrzymałam 2 tygodnie bez słodkiego w tym tłusty czwartek. Postanowiłam sobie w niedziele zrobić nagrodę w postaci kawałka pysznego ciastka i kawy. Było smacznie, ale i za słodko! Niesamowite, że już w połowie mój apetyt na słodkie został w pełni zaspokojony.

Źródło: Anna-sie-odchudza
Zdjęcie u góry po lewej: Zegarek, który sobie kupiłam za zwrot podatku. Jest cudowny! Czekam na listonosza :).
Zdjęcie u góry po prawej: pyszne ciastka w doborowym towarzystwie latte oraz herbaty
Zdjęcia na dole: pizza oraz Mimi, który ją kroi

Kupowałyście kiedyś ubrania do biegania w decathlonie? Jakie są wasze opinie?

Pozdrawiam i zajrzę co tam u was słychać!

45 komentarzy:

  1. koszulka sprawdza się świetnie posiadam takową:)
    ogólnie fantastyczne zmiany tu nastały

    OdpowiedzUsuń
  2. Też muszę jakieś ciuchy do biegania kupić, na razie tylko legginsy z lidla mam... W Decathlonie kupiłam tylko buty, najtańsze bo nie wiedziałam czy w ogóle zacznę biegać, ale póki co są ok.

    Bardzo ładny zegarek. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też przydałyby mi się nowe zakupy ubranek do biegania, bo chciałabym wreszcie jakieś kolorowe leginsy do biegania ;D

    Jakoś nie mogę przekonać się do spódniczek biegowych.. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak nieproporcjonalne uda (są dość duże), że po prostu same leginsy się tu nie sprawdzą. Muszę mieć kawałek materiału zasłaniającego początek ud. Wtedy po prostu lepiej/ zgrabniej wygląda moja figura. Takie mam wrażenie :)

      Usuń
  4. Co prawda do biegania nie, ale kupowałam dużo ubrań w Decathlonie i się sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej też kupiłam dół od dresów :). Do tej pory mam, nawet się nie przetarły. Ciekawa jestem tylko jak to będzie wyglądało z ubraniami do biegania :)

      Usuń
  5. Cukier uzależnia, więc jeśli dostarczasz go sobie codziennie z dnia na dzień apetyt na słodkości rośnie. Jeśli zaś zaczynasz go eliminować z diety, na początku mogą pojawić się pewne trudności - u mnie były to zawroty głowy i ogólny spadek formy i energii. Z czasem natomiast, jeśli wytrwasz w swoim postanowieniu zauważysz, że twoja ochota na słodycze topnieje jak śnieg. Dużo wytrwałości,

    Koszulka do biegania bardzo fajna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że cukier uzależnia to wiem doskonale, bo uwielbiam słodkie i naprawdę wcześniej dnia bez niego sobie nie wyobrażałam. Jednak od maja 2013 naprawdę odwyk słodyczowy idzie mi nieźle. Co nie znaczy, że w ogóle nie zjem słodkiego. Może kiedyś uda mi się zupełnie wyeliminować :).

      Usuń
  6. Nie biegam, więc ciuchów biegowych nie posiadam,ale resztę rzeczy z Decathlon'a sobie chwalę :)
    Prześliczny zegarek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bieganie mam w planie i nawet ciuszki mam, tylko zebrać się nie mogę! Twoje ciuszki extra, ale najbardziej podoba mi się zegarek. Słodkości uwielbiam, niestety muszę ograniczać, bo wszystkie później mam w biodrach i udach. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam Dehatlon! Ja póki co gimnastykuję się przed filmikami z YT, bo jeszcze dla mnie za zimno. Ale może niedługo i ja pobiegnę...? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto! 2 tyg. i są efekty

      Usuń
  9. To jest świetne uczucie pomieszane ze zdziwieniem, kiedy po "słodyczowej przerwie" organizm zaspakaja się mniejszym kawałkiem czegoś, czego wcześniej mógł wciągnąć pół blaszki :)

    Ciekawa jestem jak Ci posmakują te domowe owsianki, ale lepiej spróbuj wcześniej w domu, żeby Cię nie zawiodły w potrzebie ;) Na początek możesz potrzebować więcej smakowych elementów (jak np. suszone owoce lub nawet ew. cukier, skoro był w mlecznym starcie), ale później, tak jak ze słodyczami, powinnaś przyzwyczaić się do mniej słodkich :)

    OdpowiedzUsuń
  10. widzę same nowości u Ciebie ;)) ładniutkie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie już ostatnie dni Walentynkowego Konkursu - Serdecznie Zapraszam :))
    mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/02/walentynkowy-konkurs-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  12. ciekawy blog. ja dopiero zaczynam więc zapraszam do siebie http://donnaflessibile.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja muszę sobie kupić legginsy i koszulkę, koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie kupowałam ubrań w tym sklepie. ;) Ale moja koleżanka kupiła bluzę i jest bardzo zadowolna :)
    ♥ blog

    OdpowiedzUsuń
  15. Super blog .Ubrania na pewno ci się przydadzą i niezawodnie sprawdzą w praktyce!;)
    Zapraszam serdecznie alicebyfashion.blogspot.com

    Dopiero zaczynam proszę o opinię i nie tylko ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja mam takie spodenko-spódnicę tylko czarną ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. 3/4 mojej biegowej garderoby jest z Decathlona - mają dobre rzeczy w miarę ludzkiej cenie, ale niestety zauważyłam, że ten stan rzeczy się zmienia - ceny rosną a jakość zaczyna spadać. Na szczęście nie jakoś dramatycznie, więc jeszcze można firmę Kalenji polecić :)
    Nieźle się rozkręcasz z bieganiem - mam nadzieję, że dystans będzie rósł! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nigdy nie kupowałam rzeczy stricte do biegania :)

    OdpowiedzUsuń
  19. świetny post ! :) Jestem na twoim blogu pierwszy raz ale bardzo mi się tu podoba i na pewno będę wpadać częściej. Było by mi bardzo miło gdybyś wpadła do mnie w wolnej chwili :) Zapraszam www.divoces.blogspot.com
    Jeśli Tobie też spodoba się mój blog to może wzajemna obserwacja ? :)

    Pozdrawiam i życzę wszystkiego co najlepsze z okazji Dnia Kobiet! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. świetny zegarek sobie kupiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. fajne zakupy, chociaż zupelnie nie moj gust :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Witaj! Chciałabym poinformować, że nominowałam Twój blog do Liebster Blog Award :-)
    Szczegóły zabawy znajdziesz pod linkiem: http://a-little-bit-fit.blogspot.com/2014/03/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  23. Cześć, za bardzo fajnego bloga wystawiam nominację na Liebster Blog Award.

    Szczegóły:
    www.blog.klubrownowagi.pl/2014/03/liebster-blog-award-dwie-nominacje.html

    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  24. heh, megaa fotki i zakupki:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jakie ladne zakupy :)
    Moja koleżanka uwielbiaten sklep i często tam ubrania kupuje i jest bardzo zadowolona z jakości ubrań. Ja chyba nie mam nic z tego sklepu.

    OdpowiedzUsuń
  26. Kocham zakupy...na pewno tak jak ty?

    OdpowiedzUsuń
  27. I co z tymi owsiankami instant? ;) Jakoś zniknęłaś...

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja też biegam, ale nie przyszło mi do głowy, żeby spódniczkę sobie jeszcze kupić - fajny pomysł, bo to człowiek od razu czuje się jakoś bardziej ubrany ;) Dodatkowo biegając wspomagam się jeszcze poleconym przez teściową farmaceutkę suplementem Figura extraslim, który przyspiesza spalanie tkanki tłuszczowej i efekty są szybsze ;) Więc nie tracę motywacji. Też polecam

    OdpowiedzUsuń
  29. Hej, serdecznie zapraszam Cię do wypróbowania najnowszego agregadu www.zblogowani.pl
    Pozdrawiam serdecznie,
    Martyna.

    OdpowiedzUsuń
  30. cudne zakupy - lubie decathlon - niezła jakość w przystępnej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mi póki co wystarczają właśnie takie stare koszulki i leginsy ;) Dopiero jak naprawdę będę mieć formę, to zainwestuję w coś porządnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Podoba mi się Twoje podejście, rozśmieszają mnie ludzie którzy zaczynają biegać od kupna markowego sprzetu. pobiegają pare tygodni i koniec

    OdpowiedzUsuń
  33. Super wpis :) Zapraszam do mnie po świeżą porcję fitnessowych motywacji i nie tylko :) TWOJA FIT MOTYWACJA

    OdpowiedzUsuń
  34. Zapraszam do nowego spisu blogów o tematyce fit. Na razie jest w budowie ale mam nadzieję, że z pomocą Twojego bloga uda się go rozpowszechnić, a i Twój blog skorzysta będąc w spisie. Zrzuć okiem  FITNESIAKI

    OdpowiedzUsuń
  35. Mmmm ale jedzonko :D ja też ostatnio próbuję trzymać dietę, aby ładnie wyglądać w legginsami ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. W tych spódniczkach jest naprawdę wygodnie? Widziałam już kilka pań, które biegły w nich, ale ja kompletnie sobie tego nie wyobrażam.. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. No fajne rzeczy kupiłaś. Ja też lubię bieganie. I różowe ubranka hhee

    OdpowiedzUsuń