Suwaczek

Twój Strażnik wagi

czwartek, 25 lipca 2013

Dzień 79 - Mogę powiedzieć, że schudłam 10 kg

Z braku wagi w nowym domku ciężko mi zauważyć, czy chudnę czy nie. Po ubraniach coś tam widać, ale to za mało jak dla mnie. W związku z czym wczoraj po pracy wybrałam się do domu rodzinnego , aby sprawdzić czy coś mnie ubywa. Waga drgnęła tylko o jakieś 0,4 kg, ale nigdy w środku dnia się nie ważyłam.Obecnie ważę 79 kg! Czyli jest mnie 10 kg mniej! Ciesze się jak małe dziecko i oczywiście chcę więcej.

Słodyczom w tym tygodniu opieram się dzielnie. Nie uległam wczorajszym pokusą w postaci rolady z galaretką i bitą śmietaną oraz nie zjadłam snickersa, mimo, że Mimi wcinał swojego z wielkim apetytem. Jutro moje imieniny, to będzie chyba najtrudniejszy dzień w walce ze słodyczami. Mam nadzieje, że nikomu do głowy nie wpadnie, aby kupować jakieś ciasto. Trzymajcie za mnie kciuki ;)

Mam straszne problemy ze znalezieniem czasu na rower i ćwiczenia. We wtorek przyjechałam padnięta z pracy, normalnie do niczego się nie nadawałam. W środę byłam w domu rodzinnym, a jak wróciłam to się umyłam i poszłam spać. Dziś widzę się z koleżanką z liceum i na pewno nie będziemy razem ćwiczyć. Pozostaje weekend. Plany będą napięte! W piątek Ćwiczymy 1h, w sobotę jadę na wycieczkę rowerową do Modlina - oby była dobra pogoda, a w niedziele ćwiczę dalej. Kto wie może zrobię jeden z maratonów treningowych blogerek ;)! Muszę spalić jeszcze troszkę tłuszczyku przed końcem miesiąca.

Jadłospis:
Dzień 77

Śniadanie (5:30):
maliny 20 kcal
filiżanka muesili 165 kcal
jogurt naturalny 114 kcal

II Śniadanie (9:30):
jogurt light 90 kcal

Lunch(12:30):
twaróg 90 kcal
1/4 Awokado 58 kcal
2 łyżeczki dżemu truskawkowego 46 kcal
maliny 55 kcal
grahamka 160 kcal

Obiad (17:00)
spagetti 185 kcal
sos 100 kcal
cieciorka 108 kcal

Kolacja (20:00)
kajzerka 178 kcal
ser żółty 69 kcal
ketchup 14 kcal


W sumie: 1452 kcal
Dzień 78

Śniadanie (5:30):
pół szklanki mleka 1,5% 54 kcal
filiżanka muesili 165 kcal
łyżeczka cukru 20 kcal (czkawka :P )

II Śniadanie (10:00):
kawa 72 kcal
jogurt grecki z brzoskwinią 171 kcal

Lunch(12:30):
twaróg 90 kcal
1/4 Awokado 58 kcal
2 łyżeczki dżemu truskawkowego 46 kcal
grahamka 160 kcal
jabłko 36 kcal
2 morele 42 kcal
kawa 40 kcal

Obiad (17:00)
makaron 110 kcal
sos mięsny 42 kcal
sałatka 100 kcal

Kolacja (20:00)
20 g budyniu waniliowy (proszek) 118 kcal
szklanka mleka 108 kcal

W sumie: 1432 kcal
Trening:
Wtorek i Środa - nic
Dziś również nie poćwiczę, bo się spotykam z koleżanką.

Motywacja na dziś:
Źródło: KLIK!
Czy Wy również jecie na mniejszych talerzach? Ja osobiście tak robię, dzięki czemu jem mniej, a czuje się tak samo najedzona. 

26 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki i od razu życzę wszystkiego najlepszego! Spełnienia marzeń - tych mniejszych i większych, dużo miłości, zdrówka i kasiory. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. 10 kg to według mnie bardzo dużo :) Gratuluję bo wiem jaka to radość :) Sama od początku roku schudłam 12kg i również jestem z siebie mega dumna :)
    I świetnie Ci idzie ze słodyczami, chciałabym mieć tyle silnej woli, ale niestety nie potrafię się oprzeć domowym wypiekom :/
    Z tymi mniejszymi talerzami to bardzo ciekawy pomysł, słyszałam o tym, ale nie próbowałam tej "sztuczki" :) Chyba przetestuję przez kilka dni ten trik :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pod ogromnym wrażeniem!!! Brawo :*
    A z okazji jutrzejszym imienin życzę samych niskokalorycznych słodkości, dużo szczęścia i jeszcze więcej samozaparcia w tej trudnej walce ze sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję Kochana, jestem z Ciebie taka dumna! Oby tak dalej, trzymam mocno kciuki za dalszy spadek i za slodyczową wstrzemięźliwość:-) Ja też puki co od słodyczy trzymam się daleka, narazie idzie nieźle;-) Dobry obrazek:-) Też jadam na małym talerzu, oczy też jedzą;-) A imieninami się nie przejmuj, w końcu są raz w roku, jak skusisz się na małe co nie co świat się nie zawali;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje! 10 kg to nie lada wyczyn! Udawadniasz, ze to realne, a nie wysrubowane marzenia!!! Mam nadzieje, ze i ja bede sie mogla pochwalic tym, ze stracilam dyche (;
    A do pracy masz daleko? Moze dojazd rowerem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do pracy mam troszkę daleko, jeżdżę ok. 1,5h komunikacją miejską. Najgorszy był by przejazd rowerem przez centrum.

      Usuń
    2. Ja również gratuluję pięknej dyszki!

      Usuń
  6. Dobrze znam to uczucie zwane 10 kg MNIEJ! Coś pięknego! Gratuluje i trzymam kciuki!
    Skoro masz taki zajęty tydzień,to potraktuj to jako tydzień odpoczynkowy bardzo wskazany przy aktywności fizycznej. Co kilka tygodni można sobie na to pozwolić bez wyrzutów sumienia i dla lepszych efektów w przyszłości!
    Pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że zacięcie walczysz i to mi się podoba. Podobno nic tak nie motywuje jak zobaczenie efektów własnych starań, dlatego gratuluję tego 10 kg w dół.

    Będę trzymać kciuki, żeby nikt nie wpadł na taki pomysł. Wszystkiego co najlepsze więc i dalszych widocznych efektów. Ja imieniny mam w poniedziałek :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję efektów :) I życzę wszystkiego najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję!Jednak są osoby którym się udaje!
    Więc i może mi się uda za te 78 dni!
    haha mam nadzieję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluje i życzè dużo przyjemności :) ja też nie mam kiedy ćwiczyć i z utęsknieniem czekam na weekend , kiedy w końcu będę mogła ćwiczyć pomimo 40 stopniowego upału ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Brawo!!! :) Trzymam mocno kciuki za Ciebie :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja na swoje urodziny zaszalałam. Sama zrobiłam ciasto zdrowe i owcowe bez dodatku cukru, a wszyscy pałaszowali. I nawet chłopak przyjaciółki zajadał i zagryzał moja sałatkę i stwierdził, że mimo że dietetyczne to dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na samym początku muszę Ci POGRATULOWAĆ efektów. 10 kg to jest naprawdę dużo, nie wszyscy umieją dotrwać do utraty tylu kilogramów. Przy okazji już Ci życzę WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO z okazji jutrzejszych imienin, dużo wytrwałości i dalszych sukcesów. Pozdrawiam cieplutko. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję Ci tych 10 kg!! I trzymam kciuki za to, żebyś przetrwała również w swoje imieniny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję, -10kg to bardzo dużo! :) Znajdź tylko czas na ćwiczenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję, gratuluję kochana, naprawdę brawo ! <33

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja teraz nie mogę powiedzieć "NIE" słodkością, są silniejsze ode mnie :P :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Trzymam kciuki ! :) I gratulacje ! :) 10 kg to dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  19. wow gratuluje Ci i bardzo zazdroszcze;)

    OdpowiedzUsuń
  20. 2 miesiące i 10 kg mniej, wow! Gratulacje :D
    Zapraszam do mnie :) http://max-fat-level.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeśli wygrasz u mnie w konkursie dietę i trening to na pewno spalisz jeszcze trochę tłuszczyku :) głownie dzięki treningowi bo dietę starasz się trzymać;)

    OdpowiedzUsuń
  22. próbowałam parę razy z mniejszymi talerzami, to jest na prawdę świetny pomysł :D

    OdpowiedzUsuń