Suwaczek

Twój Strażnik wagi

sobota, 15 czerwca 2013

Dzień 39 - Bieganie, Szkoła i Rower

Kolejny dzień, który mi za szybko zleciał! Może to przez to, że od rana na najwyższych obrotach. Pół godziny po przebudzeniu wyszłam na bieganie. Udało mi się przebiec 5 km! Łatwo nie było, ale mój upór zdziałał swoje. Po tym wspaniałym wysiłku, wyszykowałam się do szkoły na kolokwium. Sprawdzenie wiedzy z pół roku ćwiczeń do najłatwiejszych nie należało, zabrakło mi tylko jednej rzeczy, więc liczę na coś w okolicach 4.

Zadowolona pojechałam do Łomianek, gdzie mój Mimi dzielnie walczył z kuchnią. Malował ją na bardzo smaczny kolor - Grecka chałwa :D. Jestem z niego taka dumna, bardzo stara się, abyśmy jak najszybciej zamieszkali razem.

A ja jestem okropna, bo wyciągnęłam go na rower i mrożoną kawę. To znaczy, mój mężczyzna kawy nie znosi, ale zadowolił się lodem. A rower wspaniała sprawa, polecam szczególnie w tą pogodę. Las Młociński moja druga miłość po Kampinosie. Wszędzie zielono, ptaków śpiew. Och... rozmarzyłam się. Szkoda tylko, że dużo ludzi było i nie można było odpocząć na trawie.



Jadłospis na dziś:
Przed Biegiem (5:30):
banan 114 kcal
izotonik 115 kcal

Śniadanie (7:30):
2 łyżki płatków owsianych 73 kcal
łyżka płatków komosy ryżowej 52 kcal
3/4 szklanki mleka 88 kcal
52 g malin 18 kcal
10 g żurawiny suszonej 32 kcal
2 suszone morele 42 kcal

W szkole (10:00)
kawa 31 kcal

II Śniadanie (13:30)
kromka chleba 70 kcal
serek wiejski lekki 162 kcal
garść trusawek 20 kcal

Obiad (15:00)
malutki kotlet z kurczaka 200 kcal
sałatka grecka 150 kcal
leczo warzywne 74 kcal
ziemniak gotowany 65 kcal

Na rowerze (16:30)
Frappe na chudym mleku.80 kcal

Kolacja (19:00):
2 kromki chleba 140 kcal
80 g białego sera 106 kcal
2 łyżeczki dżemu wiśniowego 60 kcal
miseczka truskawek 50 kcal

W sumie: 1742 kcal

Trening na dziś:
Przebiegłam 5,18 km. Spaliłam 550 kcal.
Przejechałam na rowerze 12,36 km. Spaliłam 514 kcal.
W sumie spaliłam 1064 kcal!

Motywacja na dziś:
Źródło: Klik!

17 komentarzy:

  1. 5 km??? OMG! To jest naprawdę bardzo dużo wielki podziw. Widzę że bardzo dużo dzisiaj spaliłaś kalorii tak w ogóle to ładny bilans masz dzisiaj. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie pizza na pępkowym u kolegi, frytki na obiad poza domem, ciasto na urodzinach szefowej i podjadanie ciasteczek w pracy - wszystkie grzechy glowne w jeden tydzien czas wzjasc sie znowu w garsc zmotywowalo mnie to zdjecie :)))))

    OdpowiedzUsuń
  3. " bardzo stara się, abyśmy jak najszybciej zamieszkali razem." jak to fajnie zabrzmialo masz cudownego faceta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest cudowny :). A dziś jedziemy po mebelki :)

      Usuń
  4. hmmm mrożona kawa uwielbiam xd pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  5. To bardzo przyjemny dzień :) Ja czekam tylko na wakcje by móć rano wstać i zacząć biegać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę wytrwałości! :) Ja bym po 500m błagała o pomoc w dowiezieniu do domu xD
    Zdrowo sie odzywiasz - masz u mnie plusa ;D
    Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jak na razie biegam tzn truchtam z malutkimi przerwami ok 1,5 km i przybiegam mokra, twój dystans dla mnie byłby morderczy, podziwiam i trzymam kciuki za więcej spalonych tłuscinek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wątpię, aczkolwiek nasłuchałam się co nieco o tej firmie .. Się zobaczy jak tam będzie :)) Z jednej strony nie mogę się już doczekać , haha :)
    Świetna motywacja :D
    Ja ostatnio nie mam czasu nawet na a6w :C

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nie mogę się przełamać do kawy:) wolę kakałko, ewentualnie cappuccino

    OdpowiedzUsuń
  10. Też kawy nie znoszę, widać nie tylko ja ;)
    Rower jest naprawdę spoko, uwielbiam go *.*
    Powodzenia z dietą kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  11. trafiłam dziś na Twój blog pierwszy raz i czytając go widzę że pięknie sobie radzisz :) podziwiam.
    Ja od niedawna biegam. Dlatego miło mi się czyta Twoje posty. :)
    Masz super zawzięcie ;) A powiedz mi jak przeliczasz tak dokładnie ilość kcal w produktach? I ilość straconych kcal przy ćwiczeniach ? podpowiesz mi ? Też jeżdżę sporo na rowerze ale nie umiałam nigdy tego aż tak przeliczyć. :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń