Suwaczek

Twój Strażnik wagi

środa, 7 sierpnia 2013

Dzień 92 - Choroba piłkarzy i przerwa w aktywności

Niestety jestem wręcz załamana wizytą u ortopedy. Lekarz podejrzewa u mnie entezopatie mięśnia prostego uda i przywodzicieli (bardzo częsta choroba piłkarzy) - ze sportu co najwyżej lekkie pływanie. Zakaz jazdy na rowerze, ćwiczeń i biegania. Przede mną jeszcze USG i RTG, a potem jeśli będzie dobrze to może za miesiąc wrócę do aktywnych blogerek. Czuje się jak w czarnej dziurze. Plany, wyzwania i inne rzeczy leżą w gruzach. Poważnie muszę się zastanowić nad swoją dietą, żeby chudnąć i nie chodzić głodną. Że o pieniążkach na te wszystkie badania i lekarzy już w ogóle nie wspomnę  Gdyby nie Mimi to pewno leżałabym pod kocem z paczką lodów i wyła. Kochany ten mój Mimi.

Jeśli macie jakieś ciekawe wskazówki dla odchudzających się nie ćwiczących to ja bardzo chętnie wysłucham.

 Tymczasem idę po rozpaczać nad swym losem, podumać nad swoim nowym planem działania i podzwonię po lekarzach, żeby umówić się na badania.
Źródło: KLIK!
Trzymajcie się całe i zdrowe!

Edytowane:
W Piątek po 17.00 mam USG
W Poniedziałek po 17.00 mam prześwietlenie.
Jak tu się nie denerwować i nie przejmować?

29 komentarzy:

  1. polecam paleo

    http://www.mokah-blog.blogspot.com/2013/07/paleo-gebsza-analiza.html


    Skarbie nie wiem co powiedziesz szkoda, wracaj szybko do formy duzo zdrowia Ci zycze!

    OdpowiedzUsuń
  2. jak ograniczylam sól i pieczywo zeszlo mi z uda sporo, dlatego to paleo jest dobre trzyma w ryzach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko jak tu żyć bez owsianki :P?

      Usuń
  3. W Men's Health (chyba) przeczytałam: "Gruntowne badanie opisane w "The Journal of Obesity", podsumowujące 493 wcześniejsze badania, dowiodło, że ludzie, którzy odrzucili złe nawyki żywieniowe i zaczęli jeść zdrowo w ciągu pierwszych 15 tygodni stracili średnio prawie 8 kg. To o zaledwie 1,5 kg mniej niż osoby, które oprócz tego zaczęły trenować!" tu masz link do artykułu (http://www.menshealth.pl/dieta/Plaski-brzuch-w-4-tygodnie,3018,1), wydaje się być konkretny. To tak przy okazji bo zbieram informację na temat żywienia, gdzie można zniwelować tłuszcz na brzuchu ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często spotykałam się z tekstami, że dieta w 70%-80% powoduje spadek wagi. Reszta rezerwowana jest na ćwiczenia.

      Z tym, że jak ćwiczysz możesz jeść WSZYSTKO w rozsądnej ilości. Co mi odpowiadało.

      Zaś teraz muszę wyrzucić z menu mąkę, cukier i inne :/. Co już mi się nie podoba.

      Usuń
    2. a widziałaś serię 'jedz co chcesz, wygladaj jak chcesz"? wystarczy wpisać na yt, wyświetlą się 3 filmiki. Możesz pływać, to też świetne cardio

      Usuń
  4. Teoretycznie odpowiednie odżywianie, to 70% sukcesu, więc jeśli wdrożyć odpowiednie zasady żywieniowe to będziesz chudnąć. Kichać wyzwania, ważniejsze jest zdrowie, bo bez niego ani rusz!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że możesz choć pływać :) wracaj szybko do zdrowia i proszę nie opuszczaj nas, bo bez Ciebie jest tak pusto, czegoś brakuje :( trzymaj się ciepło :* jak powiedział kiedyś ktoś bardzo mądry "Będzie dobrze. Teraz będzie najtrudniej,a potem będzie już dobrze" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie opuszczam ;). Chce być zdrowa i chuda! Walczę nadal ;)

      Usuń
  6. hmm.. zasuwaj z brzuszkami :) i ogranicz trochę jedzone kcal bo teraz możesz mieć mniejsze zapotrzebowanie...
    Współczuje :** mam nadzieje że już niedługo wszystko będzie ok :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brzuszków również nie mogę robić, bo używa się wtedy przywodzicieli ;/

      Usuń
  7. Zdrowie najważniejsze a jak możesz pływać to już zawsze coś. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lekarz nacisnął na słowo "lekko". Więc z wyczynami w wodzie też nie powinnam przesadzać, ale w sumie może pod szlifuje swoją naukę pływania.

      Usuń
  8. No nie... Co za jakieś świństwo się do Ciebie przyczepiło :(
    Gdybym była w takiej kropce ja Ty postawiłabym na maszerowanie, jogę, pilates. Może nawet zmusiłabym się do basenu i pływania.
    Kontuzja to cholerne wyzwanie, zarówno dla kontuzjowanego jak i otoczenia. Ale wiem, że dasz radę, w końcu jesteś super silną babką!!!
    Całuję gorąco i wspieram mentalnie! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety tak się zdarza, w końcu na prawdę przykładałaś się do aktywności fizycznej przez ostatnie miesiące. Pozostaje jedynie cierpliwie czekać na zaleczenie kontuzji i powoli wracać do jakiejś aktywności.
    A póki co może faktycznie wypróbuj jogę lub pilates jak radzą dziewczyny powyżej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyne o co może się pokuszę to basen, na co zgodził się lekarz i to niestety oszczędnie. Raczej w formie ruszania się i ćwiczenia górnych partii ciała. Dolne będę oszczędzać, bo jeśli będę robić coś źle może okazać się że tylko pogarszam swój stan :(.

      Usuń
  10. Oj, trzymam kciuki,żeby wszystko wróciło do normy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też teraz złapałam kontuzję, aż mi się płakać chce... tylko ja po miesiącu powinnam ją całkowicie wyleczyć i będę mogła wrócić do biegania, u Ciebie jest gorzej :( ale życzę szybkiego powrotu do sprawności fiz, no i utrzymywania diety:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj a miałam nadzieję, że to nic poważnego, a tu jednak...:-( Pamiętaj, że sport to tylko 30% sukcesu w odchudzaniu, musisz poprostu dbać teraz o dietę:-) Trzymaj kalorie na poziomie 1500-1800kcal a waga na pewno będzie będzie spadać:-) I korzystaj z pogody, wybierz się nad jakieś jeziorko popływać;-) Szybkiego powrotu do zdrowia:-*

    OdpowiedzUsuń
  13. pozostaje mi tylko życzyc ci szybkiego powrotu do zdrowia i duż o optymizmy, myśl pozytywnie, takie myślenie to podobno aż 70% sukcesu. trzymaj się, wierzę w ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. też by mi się przydały takie rady, więc z chęcią przeczytam komentarze ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj to możemy sie zamienić , ja chętnie bede aktywniejsza a nic sie nie chce :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdrowie jest najwazniejsze, sama po kilku latach coś o tym wiem, więc dbaj o siebie :*

    OdpowiedzUsuń
  17. biedna :* jeśli możesz tylko pływać to chociaż tyle rób, lekko ze 3 razy w tygodniu, a potem np. sauna - to też jakieś spalanie kalorii

    OdpowiedzUsuń
  18. trzeba dbac o siebie, bo zdrowie jest najwazniejsze! :)
    u mnie nowości, zapraszam! :)
    www.bestronggirl.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. współczuję:(
    ale trzymam kciuki, aby się wszystko ułożyło! Pilnuj diety i korzystaj z tego basenu.

    OdpowiedzUsuń