Mam strasznego lenia, jeśli chodzi o naukę. Zupełnie nic mi się nie chce! Zawsze najgorsza jest sesja w czerwcu. Masz już wrażenie, że są wakacje, a tu BANG! EGZAMINY! Niby wiesz, że powinieneś siedzieć w domu i zakuwać, ale tam na zewnątrz czeka na ciebie piękna pogoda, znajomi, przyjaciele, grille, koncerty... Jak tu się skupić na nauce?
Dziś wstałam wcześniej, żeby pobiegać. Jednak chyba jeszcze nie wydobrzałam po intensywnym czwartku, bo strasznie ciężko mi szło i skończyłam po ok. 3,7 km. Chyba zapomniałam, że człowiek to nie maszyna. W związku z czym dziś i jutro stawiam na odpoczynek. Tym bardziej, że jutro kolejny dzień w szkole. Może szybko zleci? Oby! A jak wam mija weekend?
Jadłospis na dziś:
Przed biegiem (5:50):
pół banana 57 kcal
Śniadanie (7:30):
kasza manna z malinami 169 kcal
kromka razowego z żurawiną 75 kcal
pół banana 57 kcal
II Śniadanie (12:00):
Activia naturalna 121 kcal
2 morelki 42 kcal
mała kawa 19 kcal
Obiad (14:30):
ziemniaki 130 kcal
2 jajka sadzone 254 kcal
kalafior 44 kcal
kawa z mlekiem 29 kcal
Kolacja(19:00)
2 kromki chleba razowego 150 kcal
kromka chleba pszennego 70 kcal
łyżka sałatki z tuńczyka 50 kcal
50 g sera półtłustego 67 kcal
dżem wiśniowy 33 kcal
W sumie: 1367 kcal
Trening na dziś:
Przebiegłam 3,73 km. Spaliłam: 403 kcal.
Motywacja na dziś:
Źródło: klik!
Znalezione na blogu
Verde Lemon co powiecie na taki ciekawy czerwiec?
1. B is for... Buziak ;)
z dedykacją dla Mimiego ;)