Od nadmiaru problemów i zmartwień chyba bym zwariowała. Na szczęście jest bieganie. Wspaniały czas dla mnie, gdzie nie ma szkoły, teściów, pracy, głupich osób. Jestem ja, moje myśli i muzyka. Obym zawsze mogła włożyć dres i przebiec chodź parę kilometrów!
Jadłospis na dziś:
Śniadanie (5:30):
muesli 111 kcal
pół szklanki mleka 1,5% 54 kcal
II Śniadanie (10:00)
bułka 150 kcal
jogobella light 90 kcal
Lunch (13:00)
jogurt 0% probiotyczny 106 kcal
muesli 232 kcal
sok warzywny z imbirem 78 kcal
W międzyczasie:
2 x kawa 62 kcal - ostatnio mam ataki śpiączki w pracy!
Obiad (17:00):
kawałek domowej pizzy z ketchupem, tuńczykiem fetą, kukurydzą i kawałkiem żółtego sera 382 kcal
Kolacja (20:00):
kawałek domowej pizzy z ketchupem, tuńczykiem fetą, kukurydzą i kawałkiem żółtego sera 382 kcal
W sumie: 1647 kcal
Trening na dziś:
Przebiegłam 5,69 km. Spaliłam 599 kcal.
Motywacja na dziś:
![]() |
| Źródło: Klik! |
No, ale żeby pesymizmem nie wiało. Dotarła do mnie Paczka z Super Linii. Taka mini nagroda za pochwalenie się swoimi wynikami w bieganiu.
![]() |
| Paczka gum Asnax oraz ostatni numer Super Linii |
Z gum skorzystam z miłą chęcią, bo ponoć mają blokować chęć podjadania. Szczególnie słodyczy. Chociaż póki co nie mam takich zachcianek, to żuć lubię więc może chociaż smakowo mnie zadowoli ;).





