Suwaczek

Twój Strażnik wagi
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą remont. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą remont. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 lipca 2013

Dzień 64 - Chyba już widać koniec...

Nawet nie wiecie jak się cieszę, że małymi kroczkami zbliżam się do końca remontu. Zostały już małe detale (zamocować żyrandol, zamontować wtyczkę do piekarnika, znieść biurko i na koniec posprzątać). Dziś spędzimy pierwszą noc na swoim. Zapowiada się ciekawie ;). Co prawda brakuje nam wielu rzeczy, ale na początku musimy sobie jakoś radzić. Z czasem się dorobimy.

Dziś posprzątałam nieco i ruszyłam do Warszawy - muszę odebrać receptę. Korzystając z okazji, że byłam za wcześnie udałam się do Parku Skarszewskiego. Jak tam jest PIĘKNIE :). Normalnie można leżeć cały dzień i radować się tym widokiem. Szkoda, że pogoda ma się popsuć, bo wyprałabym się na kocyk.
Zdjęcie wykonane przeze mnie. LINK!
Rabatek czar ;). Zdjęcie wykonane przeze mnie. Link!
Z dietą nieco gorzej. Ponieważ mam kobiece dni i w zasadzie cały czas głodna chodzę. Oczywiście głodna słodkiego, tłustego i złego jedzenia. Wczoraj troszkę sobie pofolgowałam, bo były lody. No, ale od jutra już pełna mobilizacja i powrót do normalności. Co prawda babcia robi imieniny, ale spróbuje nie jeść tortu. Poskubie owoce ;).

Jadłospis z wczoraj:
Śniadanie (8:00):
150 g twarogu chudego 120 kcal
2 łyżeczki dżemu 60 kcal
bułka żytnia 200 kcal
kawa z mlekiem 25 kcal

Obiad (13:00):
muszelki nadziewane szpinakiem 450 kcal
8 orzeszków ziemnych 45 kcal

Podwieczorek (17:00):
2 gałki lodów 245 kcal
maliny 40 kcal

Kolacja (19:00)
150 g twarogu półtłustego 200 kcal
2 łyżeczki dżemu 60 kcal
kajzerka 178 kcal
orzechy ziemne 181 kcal
kawa z mlekiem 25 kcal

W sumie: 1793 kcal

Trening:
Wczoraj: Przebiegłam 5,19 km, spaliłam 520 kcal. Dodatkowo przejechałam na rowerze 7,42 km, spaliłam 310 kcal.
Dziś: Odpoczynek, relaks i dłuuugi spacer.

Motywacja na dziś:
Źródło: Kliknij!
Niebawem zajrzę do was ;)!

poniedziałek, 8 lipca 2013

Podsumowanie 9 tygodnia

Przeprowadzka oraz remont zapełnia mi cały czas. Dziś udało mi się nieco z tego wyrwać i zajrzeć do rodzinnego domu. Musiałam zabrać parę rzeczy, które zostawiłam. Jutro na nowo mobilizacja i sprzątanie. Muszę domyć na błysk łazienkę i może przedpokój. No, ale nieubłaganie zbliżamy się do końca :).

Wróćmy jednak do rzeczy. Tydzień minął bardzo pozytywnie, pomimo dnia bez diety. Średnio jadłam ok. 1550 kcal. Jakościowo jednak nie jestem zadowolona z tego co jadłam, bo nie za bardzo miałam czas się nad tym zastanawiać.
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć. Kaloryczność posiłków dni 31 - 61

Odpuściłam sobie ćwiczenia na uda i pupę, bo po całym dniu dźwigania i sprzątania już nie mam na nie siły machać nogami. Biegam dalej, bo to czas dla mnie i sprawia mi to dużą satysfakcję.
W tym tygodniu spaliłam 2541 kcal.

Przebiegłam w tym tygodniu ponad 18 km!
Postanowienia na kolejny tydzień:

  • Trzymać dietę
  • Skończyć jak najszybciej przeprowadzkę
  • Biegać 3 razy w tym tygodniu (wtorek, czwartek, sobota)
To by było na tyle. Jutro postaram się zajrzeć do was ;).
6 dni bez słodyczy :)

piątek, 5 lipca 2013

Dzień 59 - Przeprowadzka w toku...

Dziś pierwsza część moich rzeczy przyjechała do naszego gniazdka. Wprowadzamy się najprawdopodobniej w niedziele. Ponieważ jeszcze jutro będzie malowany przedpokój. Ja oczywiście mam dużo sprzątania. Dziś zaczęłam, jutro mam nadzieje uda mi się skończyć. Nie ćwiczyłam, ale po pakowaniu czuje każdy mięsień swojego ciała. Ciekawa jestem ile mogłam spalić kalorii.

Dieta idzie całkiem nieźle, chociaż do 12 zjadłam niewiele. Co się równa dużą kolacją. Na szczęście słodycze mnie dalej nie kuszą. No, ale po wszystkim planuje wyjście na lody. Już za mną chodzą tyle czasu, a ciągle nie mam kiedy pójść. Mogłabym pójść do sklepu, ale ja lubię celebrować przyjemne dla mnie momenty.

Jadłospis:
Dzień 58 
Przed biegiem (6:30):
mały banan 100 kcal
Oshee zero 6 kcal

Śniadanie (10:00)
pół szklanki mleka 54 kcal
muesli 224 kcal
shake dieta light 110 kcal (darmowa próbka)

Obiad (13:30):
125 g sera chudego 135 kcal
Awokado 58 kcal
2 łyżeczki dżemu truskawkowego 60 kcal
kawa 30 kcal

Przekąska (16:00)
bagieta 180 kcal
60 g twarogu chudego 65 kcal
2 łyżeczki dżemu truskawkowego 60 kcal
arbuz 40 kcal

Kolacja (19:00)
Jajko sadzone 127 kcal
fasolka szparagowa z bułeczką 80 kcal
młode ziemniaki 163 kcal
kawa 30 kcal
szklanka mleka 108 kcal
budyń czekoladowy 76 kcal

W sumie: 1706 kcal
Dzień 59
Śniadanie (6:30)
ćwierć bagietki 90 kcal
22 g rolady ustrzyckiej 69 kcal
kawa 30 kcal

II Śniadanie (12:00)
serek bakuś 135 kcal

Obiad (14:30):
naleśnik z twarogiem 250 kcal
banan 114 kcal

Kolacja (18:30)
kajzerka 178 kcal
ser żółty 70 kcal
ketchup 14 kcal
naleśnik z twarogiem 250 kcal
2 szklanki kompotu 400 kcal

W sumie: 1600 kcal
Trening:
Wczoraj: Przebiegłam 7,58 km i spaliłam 831 kcal. Ćwiczyłam również na uda i pośladki. Spaliłam 133 kcal. W sumie 964 kcal. Nie licząc przeprowadzki.
Dziś: Przeprowadzka i sprzątanie.

Motywacja na dziś:
Źródło: Kliknij!

Dziękuje za wasze komentarze, są dla mnie ogromną motywacją!
Zaraz zajrzę do was!

środa, 26 czerwca 2013

Dzień 50 - Kontuzja stawu biodrowego?

Uch! Jestem nieco załamana... Wczoraj podczas biegu zaczęło mnie boleć w okolicach stawu biodrowego. Przy 4 km przestało i byłam zadowolona, że to jednak jakiś zakwas lub coś podobnego. Niestety jak się potem okazało po całym wysiłku zdrętwiała mi cała prawa noga. Dziś ćmi mnie lekko podczas chodzenia. Próbowałam rozciągnąć to miejsce lub też rozgrzać, ale puki co nic nie działa. Ból nie jest straszny, jednak dokucza  Jeśli przez tydzień mi nie przejdzie idę do lekarza. Na razie leki przeciwzapalne, galaretka, przerwa w bieganiu i odpoczynek. Macie jakieś inne wskazówki? Czy mogę wykonywać jakieś inne ćwiczenia nie angażujące stawu biodrowego?

Wczoraj byłam również z moim psem u weterynarza. Miała mu zdjąć kamień z zębów. Niestety bez narkozy się to nie odbędzie. Kubuś stwierdził, że będzie Panie gryzł ilekroć zbliżą się do jego zębów. Cóż chyba go rozumiem, bo do stomatologa sama nienawidzę chodzić.

Dziś miałam troszkę nerwów w pracy. Niby nic się nie dzieje, ale po głowie mi się obrywa. Po pracy byłam z Mimi zwrócić półkę do IKEII. Okazało się,  że w środku, była jakaś inna. Korzystając z okazji i samochodu udało nam się kupić zlewozmywak z szafką. Przerażenie mnie ogarnia, bo ciągle czegoś brakuje, a środków stale ubywa.

Jadłospis:
Dzień 49

Śniadanie (5:30):
2 łyżki płatków owsianych 73 kcal
pół szklanki mleka 1,5% 54 kcal
łyżka płatków komosy ryżowej 52 kcal
banan 114 kcal
łyżeczka słonecznika 28 kcal

II Śniadanie (10:00):
jogurt activia do picia 150 kcal
sok marchwiowo-selerowy 95 kcal
kawa zbożowa z mlekiem sojowym 40 kcal

Lunch (12:30):
350 g bobu 231 kcal
Activia naturalna 121 kcal
sok warzywny z imbirem 78 kcal

Przekąska (16:45):
250 g czereśni 153 kcal

Obiadokolacja (18:00):
300 g bobu 198 kcal
banan 114 kcal

W sumie: 1501 kcal
Dzień 50
Śniadanie (5:30):
muesli 224 kcal
pół szklanki mleka 1,5% 54 kcal

II Śniadanie (10:00):
jogurt activia do picia 142 kcal
sok marchwiowy 68 kcal

Lunch (12:30):
2 paluszki rybne 148 kcal
1,5 łyżki kuskus 65 kcal
3 ogórki kiszone 18 kcal
banan 114 kcal

Obiadokolacja (19:00):
lasagne ze szpinakiem (dietetyczna) 340 kcal
2 kajzerki 335 kcal
twaróg 105 kcal
1,5 łyżeczki dżemu 35 kcal
2 łyżeczki miodu 78 kcal

W sumie: 1726 kcal
(tak się kończy nie jedzenie pół dnia!)

Trening:
Wczoraj przebiegłam 6,58 km. Spaliłam 693 kcal oraz przespacerowałam  ok. 3 km, spaliłam ok. 250 kcal. Razem: 943 kcal
Dziś: Odpoczywam (to plan na najbliższe dni)

Motywacja na dziś:
Źródło: klik! oraz Tumblr!
Kolejny dowód, że można. Wystarczy chcieć :)

Ja się nie poddam, dalej walczę z wagą. Mimo, że na razie mam mniejsze pole manewrów :(.

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Dzień 48 - Odpoczynek

W niedziele robiłam tak wiele rzeczy, że jak teraz myślę to wycisnęłam z wolnego dnia co się da. Rano zjadłam spore śniadanie, następnie chwila relaksu, zajrzałam na wasze blogi. Z rana strasznie grzmiało i padało, ale jak tylko przestało przebrałam się i poszłam biegać. Wróciłam i po 30 minutach byłam na rowerze w drodze do sklepu. Ponieważ wraz z Mimim chcieliśmy zrobić pizze. Z potrzebnymi składnikami przeszliśmy do gotowania. Muszę przyznać, że zjadłam obiad ze smakiem. Po posiłku zaczęliśmy składać narożnik... Wydawało mi się, że skoro są takie duże części, to szybko poleci. Nic bardziej mylnego. Zajęło nam to 2,5 h pracy siłowej. Jednak mamy już na czym spać, mamy już zalążki szafek w kuchni. Koniec końców nadszedł wieczór i czas na odpoczynek.

Poniedziałek to dzień niczym nie wyróżniający się. W pracy wakacyjna stagnacja, nic się nie dzieje. NUDA! Teraz siedzę nad notatkami i próbuje przyswoić ciężką wiedzę. Słabo mi idzie... Pogoda nie zachęca. Jedyne co motywuje to po prostu wakacje i wolne 2 tygodnie.

Jadłospis:
Dzień 47
Śniadanie (8:30):
naleśnik 170 kcal
twaróg z dżemem 194 kcal
jajko 78 kcal

II Śniadanie (10:00)
twaróg z dżemem 65 kcal

Obiad(15:00)
domowa pizza 1000 kcal

Kolacja (20:00):
pół pstrąga z pieca 184 kcal

W sumie: 1691 kcal
Dzień 48
Śniadanie (5:30):
muesli 111 kcal
pół szklanki mleka 1,5% 54 kcal

II Śniadanie (10:00)
kawałek pizzy 250 kcal
kawa zbożowa z mlekiem sojowym 60 kcal

Lunch (12:30)
kawałek pizzy 250 kcal
jogurt naturalny 90 kcal
banan 114 kcal

Obiadokolacja (18:00):
spaghetti 250 kcal
5 ogórków kiszonych 35 kcal
2 kawałki pomidora 6 kcal
kawa 40 kcal

W sumie: 1260 kcal

Trening:
Niedziela: Bieg 3,63 km. Spalono 371 kcal. Dodatkowo składanie narożnika.
Poniedziałek: Błogie lenistwo!

Motywacja na dziś:
Źródło: Klik!
Dowód na to, że można :)
Źródło: Klik!

sobota, 22 czerwca 2013

Dzień 46 - Sporo się dzieje

Witajcie!

Dziękuje wam za wspaniałe komentarze jakie mi zostawiacie na blogu :). Strasznie fajnie się je czyta, a czytam każdy i możliwie szybko staram się na nie odpowiadać. Ostatnio mam mniej czasu na bloga, stąd notatki dodaje co drugi dzień. Mam nadzieje, że niebawem uda mi się do was pisać codziennie.
Mały kolaż ;)
W fotograficznym skrócie:
1. Woda arbuzowa - gdy człowiek ma ochotę na coś więcej niż wodę. W smaku miło mnie zaskoczyła.
2. Need a hero?
3. Takie tam w porannym słońcu ;)
4. Skład smoothisa ze zdjęcia 8. Melon, malina, szpinak.
5. Owsianka na zimno z arbuzem. (Znalazłam na czyimś blogu, dodam link jak sobie przypomnę)
6. Widoki podczas sobotniego biegu
7. Dwa zdjęcia: Karciana gra w GOSU. Naprawdę fajna sprawa ;).
8. Mój smoothes. Niestety w smaku mnie troszkę zawiódł.

Co poza tym? Cóż dziś kupiliśmy płytę indukcyjną do kuchni, piekarnik już mamy. Wybraliśmy również blat. Będzie cudowny. Udało nam się dostać narożną półkę, której nie kupiliśmy w poniedziałek. Ustaliliśmy kolor frontów w kuchni. Jak jeszcze uda nam się je kupić, to będzie wspaniale. Jestem przeszczęśliwa. W 2 tygodniu lipca, planuje przeprowadzkę! Czy sobie dam radę?

Dziś ok. godz. 7:30 wyszłam biegać. Przebiegłam 6,5 km i niestety pogoda mnie pokonała. Po powrocie do domu walczyłam z nudnościami. Podejrzewam, że to wina upału i może za małego nawodnienia. Co prawda wypiłam po drodze 0,75 l. No, ale może potrzebuje więcej? Okropne uczucie, nie polecam.
Na wieczór jednak nie mogłam usiedzieć w miejscu. W związku z czym z Mimim wybiegliśmy jeszcze na rower. Pogoda była zdecydowanie lepsza, a w Lasku dodatkowo było chłodniej. Gdyby nie komary, przesiedziałabym tam cały ten upał!

Jadłospis:
Dzień 45
Śniadanie (5:30):
2 łyżki płatków owsianych 73 kcal
pół szklanki mleka 1,5% 54 kcal
arbuz 40 kcal

II Śniadanie (10:00)
Activia do picia 219 kcal
arbuz 70 kcal

Lunch (13:00)
zupa pomidorowa 97 kcal
makaron 190 kcal
jabłko 94 kcal
powerade 120 kcal

Obiad (17:30):
2 młode ziemniaczki 130 kcal
ryba 100 kcal
fasolka szparagowa 50 kcal
truskawki 50 kcal

Kolacja (20:00):
kajzerka 178 kcal
80 g sera białego półtłustego 106 kcal
dżem 2 łyżeczki 76 kcal

W sumie: 1647 kcal
Dzień 46
Przed biegiem (7:30):
banan 114 kcal
oshe zero 8 kcal

Śniadanie (9:00):
2 kromki chleba 140 kcal
2,5 łyżeczki dżemu truskawkowego 91 kcal
40 g twarogu  53 kcal
2 ogórki małosolne 22 kcal

II Śniadanie (13:00)
2 miski barszczu ukraińskiego 185 kcal

Obiad(14:00)
2 młode ziemniaczki 130 kcal
malutki kotlet kurczaka 170 kcal
kalafior z bułką tartą 90 kcal
mizeria 65 kcal

Na rowerze(18:30)
kawa mrożona 130 kcal

Kolacja (20:00):
większa kromka chleba 100 kcal
80 g twarogu  106 kcal
ogórek małosolny 11 kcal
2,5 łyżeczki dżemu truskawkowego 91 kcal
kalafior 50 kcal

W sumie: 1556 kcal
Trening:
Wczoraj pokonało mnie 8 h spędzonych w pracy w strasznym upale.
Dziś udało się przebiec 6,52 km. Spaliłam 684 kcal. Ponadto przejechałam na rowerze 11,76 km, spalając 491 kcal.
W sumie dziś spaliłam: 1175 kcal!

Motywacja na dziś:
Źródło: Kliknij!
Dziś to już koniec. Jutro oczywiście podsumowanie tygodnia! Jak wam mija weekend?

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Dzień 41 - Urządzamy się z Mimim

Po całym weekendzie w szkole, ciężko wysiedzieć w Pracy. Człowiek pragnie dnia wolnego. Szczególnie jak się zamiast kawy wypije zbożówkę! Dziś 8 h walczyłam z zamykającymi się oczami, przy raporcie prac jakie wykonaliśmy dla naszego klienta. Dodatkowo myślami byłam zupełnie gdzie indziej...

Ponieważ po pracy pojechałam z Mimim i przyszłym Teściem po meble do kuchni i narożnik. Sądziłam, że więcej kupimy, ale póki co mamy szafki na dół, narożnik i zlewozmywak. Za resztę musimy nabyć piekarnik oraz płytę indukcyjną. Powiem wam szczerze, że nie sądziłam, iż wszystko jest aż tak drogie! Wydaje się, że masz sporo kasy, a jak przychodzi co do czego, kupujesz kilka rzeczy i wychodzisz z myślą czego ci jeszcze brakuje.

Dietowo dziś jak zwykle dobrze. Do treningu mogę jedynie wliczyć bieganie po Ikei, Castoamie i Leroi Merlin - to mało. Jutro już bieganie, nie mogę się doczekać. Naprawdę pokochałam mierzenie się z samą sobą.

Jadłospis na dwa dni:
Dzień 40
Śniadanie (8:30):
2 kromki chleba 140 kcal
80 g białego sera 106 kcal
3 łyżeczki dżemu wiśniowego 69 kcal
miseczka truskawek 50 kcal

II Śniadanie (10:30)
banan 114 kcal
szklanka mleka 117 kcal
kawa 2 kcal

Obiad (13:00)
2 kromki chleba razowego 150 kcal
łyżeczka serka figura 20 kcal
łyżeczka serka łososiowego 40 kcal
pół pomidora 13 kcal

Kolacja (18:30):
Naleśnik 170 kcal
twaróg tłusty 53 kcal
6 truskawek 30 kcal
pomidor 26 kcal
trochę loda własnej produkcji (mus truskawkowy i 1,5 łyżeczki danio) 12 kcal

Deser (21:00)
Kawa mrożona 130 kcal
Napój imbirowy light 25 kcal

W sumie: 1267 kcal
Dzień 41
Śniadanie (5:30):
2 łyżki płatków owsianych 73 kcal
łyżka płatków komosy ryżowej 52 kcal
3/4 szklanki mleka 88 kcal
banan 114 kcal
łyżeczka słonecznika 28 kcal

II Śniadanie (10:30)
jogurt Activia 228
kawa 60 kcal

Lunch (13:00)
jogurt grecki light 133
muesli 213
pomidor 26 kcal

Obiad (19:00):
kalafior z bułeczką 100 kcal
fasola szparagowa 27 kcal
1.5 gotowanego ziemniaka 98 kcal
2 jajka sadzone 254 kcal

W sumie: 1494 kcal

Trening:
W niedziele szkoła, dziś zakupy - jednym słowem BRAK.

Motywacja na dziś:
Źródło: Klik!

sobota, 8 czerwca 2013

Dzień 32 - Ciężko pracując w sobotę...

Co to był za dzień! Dziś wreszcie się wyspałam. Nawet sama siebie zadziwiłam, bo 8:30 to zdecydowanie późna godzina jak dla mnie! Przez moje spanie, wychodziłam w pośpiechu na bieganie i zapomniałam czegokolwiek zjeść. Piłam tylko izotonik. Upał niemiłosierny, a ja mam plany na 8 km... Udało się! Było mi bardzo ciężko i walczyłam ze sobą od 4 km. Jednak się udało!
Takie miałam widoki podczas biegania.
Po szybkim prysznicu i śniadaniu,  poszłam pomagać Mimiemu w malowaniu pokoju. Nasze wspólne gniazdko wygląda coraz lepiej. W czasie kiedy farba wysychała, udaliśmy się na małe zakupy do Leroy Merlin i wróciliśmy, żeby malować drugi raz. Ciężka praca mówię wam. Już przy drugim razie byłam cała w farbie :).
Malowane przez nas ściany, kolor chyba jest jaśniejszy.
Cały dzień dziś walczę z głodem. Może to przez tą nadzwyczajną aktywność? Nie wiem, ale walczę z tym zacięcie ;). W planach mam opić się wody i może herbaty.

Jadłospis na dziś:
Przed biegiem i w trakcie (9:00)
Oshee 195 kcal

Śniadanie (11:00):
60 g twarogu półtłustego 80 kcal
2 kromki razowego 150 kcal
1,5 łyżeczki konfitury wiśniowej 42 kcal

Obiad (14:00):
mizeria na jogurcie 70 kcal
kotlet z kurczaka 300 kcal
ziemniaki 139 kcal
ogórek małosolny 6 kcal
kawa z mlekiem 30 kcal

Podwieczorek (16:30):
banan 114 kcal
serek homo 195 kcal

Kolacja po biegu (19:00):
pomidor 26 kcal
2 kromki chleba 100 kcal
100 g sera półtłustego 133 kcal
3 łyżeczki konfitury wiśniowej 84 kcal

W sumie: 1664 kcal

Trening na dziś:
Przebiegłam 8 km. Spaliłam 842 kcal.

Motywacja na dziś:
Źródło: klik!
June photo a day:

Nogi ostatnio mój najlepszy transport ;)

Jasne światło pomaga malować te malutkie figurki!

To mój piesek Kubuś ;)


piątek, 24 maja 2013

Dzień 17 - Ciągle pada... ale nie jest tak źle ;)

Dziś mamy atak deszczu i to gęstego. Przeniosłam bieganie na jutro rano już bez względu na pogodę. Dziś jeszcze jeden dzień lenistwa. Nie jestem zadowolona z tego obrotu spraw!

Nie ma to jak wolny od szkoły weekend! Szkoda, że Mimi, będzie ciężko pracował! Jak pech to pech. Jutro mam w planach przejechać się do sklepów meblowych, ale nie wiem ile z tego wyjdzie. Ponieważ mama miała ze mną jechać, wesprzeć radą, ale coś napomyka o wyjeździe na działkę. Więc jeszcze mogę zostać z tym sama.

Dieta udana. Mógł być lepszy jadłospis, ale niestety nocowałam u narzeczonego i zdana byłam na to co w sklepie, który mnie niesamowicie zaskoczył. Udało mi się trafić na kalarepę! O tej porze roku jest niesamowita w smaku!

Źródło tła: klik

Motywacja na dziś:
Nie dajmy się pogodzie!
Źródło: klik!

Pogodnego i Miłego weekendu życzę wszystkim!

P.S. U Inopportune bardzo ciekawy konkurs z ubraniami w roli głównej -> Klik!

sobota, 18 maja 2013

Dzień 10 - Praca, praca, praca

Właśnie skończyłam wprowadzać dużą część materiałów do pracy i zaraz idę spać, bo ledwo żyje. Dzień niestety zleciał na milionie spraw, bólu brzucha i ogólnym braku czasu. Chyba ze 2 razy dziś miałam ochotę wszystko rzucić kąt i zająć się własnym życiem...

Pozytywnym akcentem tego dnia był Mój Mimi, który sam się wziął za malowanie kuchni na biało. Jestem dumna z niego i tego, że stara się, abyśmy jak najszybciej razem zamieszkali.

Dieta kalorycznie utrzymana, ale za to jest tu masę błędów: ogromna kolacja (po przyjściu z pracy poszłam się zdrzemnąć i wstałam baaaardzo głodna), za dużo chleba, za mało warzyw i muszę się przyznać, że dziś bardzo mało wypiłam (nie miałam czasu). Jeszcze moja mama kupiła ciasteczka i kokosanki. Jedne i drugie wprost kocham, ale nie zjadłam ani jednego tylko powąchałam i odstawiłam.  Chyba ta dieta wyzwala we mnie szaleńca... Wąchać ciastka?!

Jadłospis na dziś:

Śniadanie (5:30):
2 łyżki płatków owsianych 73 kcal
łyżka kaszy manny 42 kcal
0,75 szklanki mleka 88 kcal
banan 100 kcal

II Śniadanie (9:30):
bułka owsiano-orkiszowa 161 kcal
3 cienkie plastry sera żółtego 69 kcal
pomidor 26 kcal
kawa z mlekiem 39 kcal

Lunch (13:00):
grahamka 227 kcal
65 g sera białego chudego 56 kcal
2 łyżki dżemu truskawkowego 76 kcal
garść truskawek 25 kcal

Kolacja (18:30)
2 kromki chleba żytniego 100 kcal
50 g twarogu chudego 43 kcal
łyżeczka dżemu 38 kcal
kawa bananowa 230 kcal
szparagi z łyżeczką bułeczki tartej 80 kcal

W sumie: 1473 kcal

Trening: czarne dno... Jutro zamierzam nadrobić bieganiem i może rowerem.

Motywacja na dziś:
Źródło: klik!

środa, 15 maja 2013

Dzień 8 - Dużo spraw na głowie - praca, szkoła, remont

Witajcie, jeszcze raz dziękuje za wspaniałe komentarze i jeszcze lepsze wpisy na waszych blogach. Jesteście motywacją i moją siłą. Mój Mimi też się stara, żebym się diety trzymała, więc i jemu dziękuję.

Zbliżające się dni nie będą najłatwiejsze dla mnie. W pracy muszę wprowadzać stoiska na targi wirtualne (na razie jest ich mało, ale spodziewam się jutro lawiny materiałów), mam 2 prace domowe i jedno kolokwium w weekend. Wisienką na torcie jest remont, gdzie też pewno będzie coś do roboty. Jednak nie poddam się i mimo przeciwności będę walczyła o dietę i o to żeby dodać notatkę.

Na koniec chciałam sprostować, nie piszę w swoich jadłospisach o wodzie czy herbacie, bo jest to dla mnie oczywiste, że piję. Wypijam dużo, bo ok. 2 litrów (większość to woda). W dni kiedy biegam zdarza mi się i 3 litry wypić.

Jadłospis na dziś:


Śniadanie (5:30):
bułka z ziarnami 184 kcal
50 g twarogu chudego 57 kcal
konfitura wiśniowa 83 kcal

II Śniadanie (10:00):
serek areo 99 kcal
jabłko 94 kcal
kawa z mlekiem 29 kcal

Lunch (13:00):
pół grahamki 114 kcal
pierś z kurczaka pieczona 260 kcal
mały pomidor 32 kcal
2 ogórki małosolne 22 kcal

Obiadokolacja(17:00)
pół szklanki kaszy gryczanej 71 kcal
warzywa na parze 31 kcal
2,5 ogórka małosolnego 27 kcal
1 ogórek kiszony 6 kcal
zioła do smaku 0 kcal
Duży kubek zielonej herbaty 0 kcal
lód własnej produkcji 110 kcal

Po treningu (20:00)
100 g twarogu 86 kcal
2 łyżeczki konfitury wiśniowej 55 kcal
2 rzodkiewek 4 kcal
mała kawa 15 kcal

W sumie: 1379 kcal
Wypite ok. 2,5 litrów wody.



Trening:
Przebiegnięte 3,31 km spalone 382 kcal



Motywacja na dziś: